Euro 2012 zaczęło się na dobre. Niestety tylko nieliczni
mają szczęście oglądać mecze na stadionach, innym zostają przepełnione strefy
kibica lub bary, puby czy restauracje. Jednak żeby znaleźć miejsce w pubie czy
restauracji trzeba zrobić wcześniejszą rezerwacje. I tutaj najczęściej padają
magiczne słowa: zaliczka lub zadatek. Właściciele knajp aby być pewnym
rezerwacji żądają wcześniej wpłaconych pieniędzy. Z resztą nie tylko właściciele
restauracji, bo z zaliczką i zadatkiem spotykamy się często w różnych
sytuacjach. Ważne jest żeby rozróżniać to czym jest zaliczka i czym jest
zadatek. Instytucja zadatku jest uregulowana w kodeksie cywilnym. Ma on przede
wszystkim służyć zabezpieczeniu wykonania umowy. Tak więc jeśli dajemy zadatek
a druga strona umowy nie dotrzyma możemy bez konieczności wyznaczania drugiego
terminu żądać jego zwrotu i to uwaga dwukrotnej wysokości. Natomiast jeśli to
my przyjęliśmy zadatek a druga strona się nie wywiązała możemy go zatrzymać.
Inaczej jest z zaliczką. Zaliczka jak sama nazwa wskazuje to kwota, która jest
zaliczona na poczet przyszłej sumy jaką będziemy musieli zapłacić. Zaliczka
jest zwrotna! Jeśli się rozmyślimy i na przykład zrezygnujemy ze stolika w
restauracji, za który wcześniej płaciliśmy mamy prawo do ubiegania się o zwrot
wpłaconych pieniędzy. Zawsze warto zwracać uwagę na nazewnictwo, bo w tym
przypadku ma to duże znaczenie.
poniedziałek, 11 czerwca 2012
czwartek, 31 maja 2012
Kasa w małżeństwie
- to co mieliśmy przed zawarciem małżeństwa
- to co dostaniem w związku z dziedziczeniem czy darowizną
- odszkodowania, zadośćuczynienia za doznaną krzywdę
- nagrody za osobiste osiągnięcia
Jak sama nazwa wskazuje majątek wspólny, więc małżonkowie
zarządzają nim wspólnie a także mają obowiązek udzielania sobie informacji. Tak
więc można wysunąć daleko idący wniosek, że ukrywanie kolejnej pary butów czy
nowych wędek jest niezgodne z prawem. Takich problemów nie mają natomiast ci,
którzy podpiszą umowy majątkowe, tak
zwane intercyzy.
- Umowa o wspólności majątkowej – zawierając taką umowę możemy rozszerzyć majątek wspólny w stosunku do tego co proponuje ustawa, a więc np. o rzeczy, które kupiliśmy przed zawarciem małżeństwa
- Umowa o rozdzielności majątkowej – każdy z małżonków ma swój majątek, którym sam zarządza. W razie rozwodu nie ma żadnego problemu z jego podziałem
- Umowa o rozdzielność majątkową z wyrównaniem dorobków – każdy z małżonków ma swój majątek, z tym że, w razie rozstanie ich majątki zostaną porównane. Jeśli w czasie trwania małżeństwa wartość majątku jednej z osób wzrosła, druga osoba może żądać wyrównania różnicy.
Kodeks na pewno w jakimś stopniu ułatwia regulację stosunków
majątkowych, jednak decyzję o tym czy kupić nowy samochód czy pojechać na wakacje na Gran Canarię musimy podjąć dogadując się z drugą połówką.
środa, 30 maja 2012
Zachowek. Co i komu ze spadku?
Temat spadku prędzej czy później każdego z nas dosięgnie. Dlatego
lepiej wiedzieć czego możemy się spodziewać. Prawo spadkowe reguluje różne kwestie
zaczynając od tego w jakiej formie ma być spisany testament, przez to komu
spadek się należy aż po długi spadkowe. Jednym z najczęstszych pytań
dotyczących tej dziedziny prawa jest pytanie o zachowek. Co to takiego jest i
komu przysługuje?
Zachowek to pewna część spadku, która przysługuje określonym
osobom z mocy prawa. Nawet jeśli spadkodawca zapisze cały swój majątek obcej
osobie, jego najbliższym coś po nim się należy. Kodeks reguluje komu należy się
zachowek. Są to: zstępni (dzieci), małżonek spadkodawcy oraz rodzice. Tym
osobom należy się połowa tego, co dostaliby gdyby spadkodawca umarł bez
pozostawienia testamentu i spadkobiercy dziedziczyliby według ustawy, w skrócie
jest połowa udziału ustawowego w spadku.
Jeśli ktoś kto jest uprawniony do zachowku nie otrzymał go, może
domagać się od spadkobiercy zapłaty sumy pieniężnej, która pokryje zachowek w
całości. Jednak jeśli wcześniej otrzymaliśmy od spadkodawcy jakieś darowizny,
bądź w testamencie zrobił nam zapis, wszystko to zostanie odliczone od
należnego zachowku. W przypadku dzieci spadkodawcy od zachowku odlicza się
także koszty wychowania i wykształcenia, ale tylko w przypadku jeśli te koszty
przewyższają przeciętną miarę przyjętą w danym środowisku. O zachowek możemy
ubiegać się w ciągu 5 lat od otwarcia spadku, czyli od śmierci spadkodawcy.
Jednak należy pamiętać, że są sytuacje kiedy możemy zostać
pozbawieni prawa do zachowku. Służy do tego instytucja wydziedziczenia.
Spadkodawca może nas wydziedziczyć tylko w trzech przypadkach:
1.
Jeśli uporczywie, wbrew woli spadkodawcy
postępujemy sprzecznie z zasadami współżycia społecznego
2.
Jeśli popełniliśmy przeciw spadkodawcy lub jego
osobie najbliższej umyślne przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu, wolności lub
dokonaliśmy rażącej obrazy czci
3.
Jeśli uporczywie nie dopełniamy względem
spadkodawcy obowiązków rodzinnych
Oczywiście jeśli można wydziedziczyć można też wybaczyć.
Jeśli spadkodawca nam wybaczy możemy ubiegać się o zachowek.
niedziela, 27 maja 2012
Hotelarze mają pilnować naszych rzeczy
Zbliżają się wakacje, zbliża się Euro więc wszyscy będą
więcej podróżować, a co się z tym wiąże, korzystać z usług hoteli. Często
zdarza się, że właściciele hoteli zastrzegają, że nie ponoszą odpowiedzialności
za rzeczy, jakie zostawimy w pokoju. Radzą wkładać je do sejfu, za który
czasami trzeba dodatkowo płacić. W ten sposób klienci zostają wprowadzeni w
błąd. Kodeks cywilny wyraźnie reguluje kwestie odpowiedzialności za pozostawione
rzeczy. I tak jeśli zostawiamy coś w pokoju hotelowym to odpowiedzialność za
ich utratę lub zniszczenie ponosi właściciel hotelu. Odpowiedzialność ta jest
jednak ograniczona co do wysokości. Nie może być wyższa niż stokrotność
należności za korzystanie z pokoju hotelowego, liczona za jedną osobę.
Co więcej, jeśli nie chcemy zostawiać kosztownych rzeczy w
pokoju, hotelarze są zobowiązani do przyjęcia ich na przechowanie. Mogą odmówić
tylko wtedy jeśli ich przechowywanie zagraża bezpieczeństwu lub w stosunku do
standardu hotelu mają zbyt duża wartość, albo zajmują zbyt dużo miejsca. Niestety
hotelarze nie odpowiadają za nasze samochody, bo kodeks nie uznaje ich za tak
zwane „rzeczy wniesione”.
Jeśli meldując się w hotelu dostajemy do podpisania umowę, z
której wynika, że właściciel nie ponosi odpowiedzialności za nasze rzeczy,
trzeba wiedzieć, że taka umowa jest nieważna. Kodeks mówi o tym wyraźnie w art.846§5.
Chociaż w tym poście piszę o hotelach, kodeks mówi także o innych
„zakładach tego typu”. Czyli dotyczy to także hosteli, schronisk czy
przedsiębiorców, którzy wynajmują pokoje gościnne.
piątek, 13 kwietnia 2012
Linie lotnicze muszą płacić!
Pewnie niejednemu z Was zdarzyło się koczować na lotnisku bo samolot było opóźniony. W takiej sytuacji przysługuje nam szereg praw i warto je znać, bo przewoźnicy nie zawsze ich przestrzegają. Wszystko uregulowane jest w Rozporządzeniu (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r. Żeby dostać odszkodowanie za opóźniony lot musi być spełnione kilka warunków:
- 1. Zdarzenie musi mieć miejsce albo na lotnisku w którymś z krajów UE albo w krajach spoza Wspólnoty jeśli lotniskiem docelowym jest lotnisko w Unii.
- 2. Trzeba mieć rezerwację na dany lot i stawić się na odprawę nie później niż 45 min przed planowanym odlotem
Jeśli lot się opóźnia mamy prawo domagać się od przewoźnika bezpłatnego jedzenia i picia w ilości adekwatnej do opóźnienia a także dwóch rozmów telefonicznych. Artykuł 7. Rozporządzenia mówi o przysługującym odszkodowaniu. Podstawą jest odległość jaką mieliśmy do pokonania.
- 250 EUR dla wszystkich lotów o długości do 1 500 kilometrów;
- 400 EUR dla wszystkich lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1 500 kilometrów i wszystkich innych lotów o długości od 1 500 do 3 500 kilometrów;
- 600 EUR dla wszystkich innych lotów niż loty określone wyżej.
Odszkodowanie ma wypłacić przewoźnik, jednak linie lotnicze jak mogę unikają płacenia odszkodowań. W razie problemów można złożyć skargę do Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Uważaj w co grasz...
Grasz w chińczyka? Organizujesz turniej pokera z przyjaciółmi? Chcesz zrobić loterię fantową? Uważaj bo możesz usłyszeć zarzuty. Jakiś czas temu pewien 50 latek w ramach rozrywki podczas swoich urodzin zorganizował turniej pokerowy. Wygraną miał być puchar ufundowany przez organizatora. Jednak zamiast pucharu wszyscy uczestnicy otrzymali zarzut uczestnictwa w nielegalnym turnieju. Zabawę przerwało 22 policjantów i funkcjonariuszy CBŚ, którzy wkroczyli do restauracji, w której odbywały się urodziny. I wcale nie była to pomyłka policji. Słynna ustawa hazardowa określa warunki jakie należy spełnić żeby można było zorganizować turniej. Ponieważ gry karciane (ale tylko niektóre, w „Wojnę” czy „Makao” można grać bez obaw) zostały uznane za gry losowe, ich rozgrywanie zostało mocno ograniczone. W związku z tym turniej pokera może zorganizować tylko spółka akcyjna lub spółka z ograniczoną odpowiedzialnością i posiadająca udzieloną przez Państwo koncesję. Jeśli natomiast w szkole u Twojego dziecka organizowana jest loteria fantowa, zabawa może zostać zakończona przez policję. Zanim loteria zostanie zorganizowana zgodę musi wyrazić dyrektor izby celnej właściwej według zamieszkania wnioskodawcy. Co więcej w ciągu 30 dni od zakończenia loterii należy przedstawić organowi, który wydał zgodę szczegółowe sprawozdanie. Jeśli chcesz zagrać w chińczyka powinieneś sprawdzić czy akurat ta gra nie została uznana za grę losową. W tej sprawie należy złożyć wniosek do Ministra Finansów.
wtorek, 6 marca 2012
Jak długo?
Jak to jest z tymi sądami? Niestety nie jest najlepiej. Sprawy ciągną się latami, sędziowie są zawaleni pracą i nic nie wskazuje na to żeby w najbliższym czasie coś miało się zmienić. Jednak jeśli sprawa trafi do sądu nie należy się załamywać. Często sprawy ciągną się latami jednak nie oznacza to, że spotka to akurat nas. Wszystko zależy od tego w jakim postępowaniu nasza sprawa jest rozpatrywana, np. nakaz zapłaty dostaniemy szybko ale jeśli spieramy się o na przykład ze sprzedawcą wadliwego samochodu i żądamy zwrotu pieniędzy możemy przygotować się na co najmniej kilka miesięcy walki w sądzie. Często zdarza się, że niektórzy celowo wydłużają postępowanie. Najpierw czeka się na wyznaczenie pierwszej rozprawy. Jednak wystarczy, że pozwany nie stawi się na rozprawę. Na następną poczekamy kilka miesięcy. Później może nie przyjść świadek, będzie trzeba go doprowadzić… może to wszystko trochę potrwać. Jednak na pocieszenie powiem, że według statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości w I połowie 2011 roku ponad 50% spraw zostało zakończonych w czasie nie dłuższym niż 3 miesiące.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





